Mój koszmar
Każdy zapewne słyszał o rozporkowej aferze w Samoobronie. Chociaż moim zdaniem to grubymi nićmi szyta prowokacja, niezupełnie o tym chciałem dziś napisać. Czytając newsy na portalu Gazety Wyborczej oraz komentarze pod nimi uderzyła mnie jedna sprawa – nikogo nie obchodzi, że to niepotwierdzone rewelacje, słowo przeciwko słowu, etc. Opinia publiczna już wydała wyrok – “gumiaki” na pewno są winne, przecież to ledwo się od pługa oderwało, skandal, i tak dalej.
I w tym momencie nie myślą o tym, że może komuś zależało na takim rozwoju wypadków. Że może ktoś celowo znalazł exkochankę posła Łyżwińskiego, gotową poświadczyć nieprawdę za określone pieniądze. Przecież już raz, pardon my French, puściła się za 4 tys. I nie mówię tutaj o pierwszym zbliżeniu, tylko o momencie poczęcia się jej córki, kiedy to jako radna, członkini rady nadzorczej i pracownica biura poselskiego zarabiała właśnie tyle. Sama się do tego przyznała i nie potrafię tego inaczej ocenić, jeżeli nie robiła tego dla “przyjemności”. Ale nie o tym chciałem.
Chociaż moim zdaniem to właśnie celowa prowokacja przy użyciu exkochanki, to załóżmy, że jednak faktycznie działa ona niezależnie, że Lepper faktycznie zaproponował jej pracę za seks i że przez ten cały czas była szantażowana. Pomijając kwestię tego, czy pierwsze zbliżenie można nazwać to molestowaniem (przecież nie musiała wcale tej pracy przyjmować, o klientach prostytutek też nikt nie mówi, że są molestowane), to zastanawia i, szczerze mówiąc, przeraża jedna sprawa.
Otóż nikt z wypowiadających się w tej kwestii i rzucających błotem nie ma ani jednego pewnego dowodu, że opisywana przez Anetę K. sytuacja faktycznie miała miejsce. Jednak nie przeszkadza to ani mediom, ani opinii publicznej robić wokół ojców i mężów, znowu pardon my Frencz, smrodu. I to jest właśnie mój koszmar – nie chciałbym obudzić się kiedyś w kraju, w którym do oskarżenia, zniszczenia i praktycznie rzecz ujmując skazania człowieka wystarczą słowa, i tylko słowa, innej osoby. Nieważne, czy posłowie Samoobrony naprawdę są winni zarzucanych im czynów, czy nie – ważne, czy można im to udowodnić. Bo jeżeli nie można – to wara od nich.
I uprzedzając zarzuty, że ja sam oskarżam w tym felietonie panią Anetę K. – korzystam z jej własnych słów, kiedy rzucała datami i wysokością swoich zarobków w czasie poczęcia swojej najmłodszej córki. I nie, nie jestem zwolennikiem Samoobrony. I choć może zabrzmi to górnolotnie, ale jestem zwolennikiem prawdy i chcę, aby to nią kierowały się władza, media i opinia publiczna.
grudzień 7, 2006 at 2:49 pm
Szkoda jedynie, że Twe wzniosłe poczucie prawdy ukłute zostało dopieroteraz, a nie w momencie gdy Jacek Kurski miotał gównem w PO w czasie kampanii (dziadek Tuska etc.)
z większością wypowiedzi sie zgadzam i popieram.
Swoją droga szkoda, ze nie skomentowałeś reakcji ludzi Samoobrony na bieżące wydarzenia.
grudzień 7, 2006 at 2:49 pm
Telewizja kłamie…
Media to najsilniejsza dzisiaj siła na świecie.
Kojarzy mi się to ze stwierdzeniem ‘Najcenniejszą rzeczą na świecie nie jest pieniądz ale informacja’ [co dowodzi, że to nie prostytutka, a szpieg jest najstarszym zawodem świata]. A media potrafią tak podać informację, żeby od razu ukierunkowac sposób myślenia odbiorcy… Przykre? I tak i nie.
Tak, gdy sami możemy z dobrodziejstwa mediów skorzystać, nie, gdy to my padamy ofiara nagonki, lecz przede wszystkim ‘Nie’ dlatego, że na codzień jesteśmy karmieni tzw. medialną papką… I nawet najbardziej racjonalnym i przytomnym umysłom ciężko czasem dotrzeć do sedna podawanych wieści…
Swoją droga, od początku tej afery zastanawiam się kto im taką świnię podłożył…
grudzień 7, 2006 at 3:01 pm
@Lewis
“Szkoda jedynie, że Twe wzniosłe poczucie prawdy ukłute zostało dopieroteraz, a nie w momencie gdy Jacek Kurski miotał gównem w PO w czasie kampanii (dziadek Tuska etc.)”
Kłute było już wcześniej, ale dopiero teraz przelała się szala goryczy
. A bardziej serio – ataki Kurskiego aż tak bardzo mnie nie ruszały, bo dotyczyły zupełnie innych moralnie spraw, nie robiły wokół Tuska aż takiego “smrodu”, no i wiedziałem, że Kurski to po prostu szajbnięty prowokator i mitoman. Nie traktowałem go poważnie. Natomiast GW i kilku ludzi, z którymi na ten temat rozmawiałem traktuję poważnie i tym bardziej zabolało mnie ich opisywane w felietonie podejście. Poza tym, masz rację – problem odnosi się do szerszego grona osób i zjawisk, afera rozporkowa stała się tylko bodźcem, który pchnął mnie w objęcia weny publicystycznej
.
“Swoją droga szkoda, ze nie skomentowałeś reakcji ludzi Samoobrony na bieżące wydarzenia.”
Bo nie o tym była notka
. Ale jak chcesz – pomimo niewątpliwie niskiego stylu, właściwego jakby nie było tej partii, poseł Misztal dokonał trafnej obserwacji – Lepper jest za cwany, żeby sprowadzać sobie jakąś panienkę z Tomaszowa do zabawy. A tak w ogóle – nihil novi, niczego więcej się po psłach Samoobrony nie spodziewałem
.
@Misiek
“I nawet najbardziej racjonalnym i przytomnym umysłom ciężko czasem dotrzeć do sedna podawanych wieści…”
Wszystko pobiła Wyborcza, puszczając w newsie bardzo mocną okrojoną wypowiedź pani Łyżwińskiej, stawiającą ją w świetle jakieś ćwierćinteligentki. Wypowiedź była szersza i dotyczyła dezaprobaty dla działań dziennikarzy, ale GW zostawiła tylko “dobrze, że mogą, zdrowe chłopy” or sth. Normalnie ręce opadają.
“Swoją droga, od początku tej afery zastanawiam się kto im taką świnię podłożył…”
Me too
. Mi się całkiem interesującą wydaje perspektywa, że to PiS wszystko zaplanował, żeby usunąć niewygodną (?) Samoobronę. Kaczyńscy mogliby mieć na czole wypisane “Divide et impera”, prawda?
grudzień 7, 2006 at 3:05 pm
Kaczyńscy potrzebują Samoobrony jak Begerowa seksu więc ja tę opcje wykluczam
Kiedyś Michnik pisął, ze mógłby się wycofać z życia publicznego, ale musi bronić Polaków przed Lepperem. Więc broni wszelkimi sposobami.
A ja się modlę o skazanie Leppera i Łyzwińskiego w sprawiedliwym procesie.
grudzień 7, 2006 at 3:07 pm
Krótko:
Urku – czytasz mi w myślach? ;] Miałem napisać, ze podejrzewam PiS, ale… ale co dalej? Zrobią im smród i co? Niech nawet rozpoczną się rozprawy sądowe… i co dalej?
grudzień 7, 2006 at 3:12 pm
@Lewis & Misiek
“Kaczyńscy potrzebują Samoobrony jak Begerowa seksu więc ja tę opcje wykluczam”
“Miałem napisać, ze podejrzewam PiS, ale… ale co dalej? Zrobią im smród i co? Niech nawet rozpoczną się rozprawy sądowe… i co dalej?”
Póki co potrzebują. Ale przecież zawsze warto sobie przygotować grunt pod ewentualne przyszłe przepychanki i rugowanie koalicjantów z rządu. Zresztą, tu nawet może wcale nie chodzić o usunięcie Samoobrony z koalicji – tylko o robienie zamieszania, chaosu, z którego PiS może wychodzić jako ostoja wartości moralnych. Wystarczy posłuchać opinii posłów PiSu – niektórzy reagują jak wzorowi eseldowcy lub platformersi, nawołując posła Łyżwińskiego i Leppera do dymisji. O kurczę, jacy oni poprawni politycznie!
Czyli, nie chodzi koniecznie o usunięcie Samoobrony z polityki teraz. Chodzi o zebranie argumentów i konflikty, którymi IMO Kaczyńscy się po prostu delektują. I rządzą przy ich pomocy.
grudzień 7, 2006 at 3:15 pm
też prawda, ale póki co Samoobrona jest zbyt cennym koalicjantem, żeby z niego rezygnować
wydaje mi się, ze każdego pojedyńczegopolityka PiSowego by wywalił Jarek z rządu za samo podejrzenie (bo oni pewnie swoje wiedzą i tak, bez podawania do mediów…) a Lepper jest i będzie jeśli nie wyjdzie zarzut oficjalny w sądzie. Zbyt cenny dla Jarka
grudzień 7, 2006 at 3:20 pm
W tym kraju afera goni aferę. Gdyby niedługo miały się odbyć wybory, rozumiem że PiS by zyskał, ale tak? Ludzie będą pamiętać, że owszem, ‘afera rozporkowa’ miała miejsce, może zapamiętają nazwisko tej kobiety [ja już zapomniałem] i tyle…
grudzień 7, 2006 at 3:24 pm
Jesteś zwolennikiem prawdy jak to ująłeś i chcesz aby ona panowała wszędzie, ale to, sam dobrze wiesz, złuuuudne nadzieje.
Co do afery, to ja się zastanawiam, czy to jest prawda, czy może ktoś im zrobił ‘psikusa’ ;]
grudzień 7, 2006 at 3:30 pm
@Lewis
“też prawda, ale póki co Samoobrona jest zbyt cennym koalicjantem, żeby z niego rezygnować”
Dobrze powiedziane – póki co
.
@Misiek
“Ludzie będą pamiętać, że owszem, ‘afera rozporkowa’ miała miejsce, może zapamiętają nazwisko tej kobiety [ja już zapomniałem] i tyle…”
Pamiętasz o aferze pt. “Dziadek w Wermachcie”? Pamiętasz. Pamiętasz o Rywingate? Pamiętasz. Pamiętasz o aferze billboardowej? Pamiętasz. Rozumiesz, co chcę przekazać w tej wyliczance? Rozumiesz
. I wszystko jasne.
@Paula
“Jesteś zwolennikiem prawdy jak to ująłeś i chcesz aby ona panowała wszędzie, ale to, sam dobrze wiesz, złuuuudne nadzieje.”
Być może. Ale nikt nie odbierze mi prawa do skrzeczenia i narzekania na drażniące mnie zjawiska
. A poza tym mam (złudną?) nadzieję, że w końcu poziom dyskusji i życia politycznego w Polsce podniesie się na tyle, aby jednak wyszło na moje.
“Co do afery, to ja się zastanawiam, czy to jest prawda, czy może ktoś im zrobił ‘psikusa’ ;]”
Jak już pisałem – IMO ktoś im zrobił psikusa. Ale to tylko IMO i nie jestem wcale pewien tego poglądu. Jak będą dowody – postaram się wrócić do tej kwestii :].
grudzień 7, 2006 at 7:37 pm
Kurak – to ciekawe że obie afery dotyczyły PO
No pamiętam i co? Akurat tamte afery to jednak co innego bo wiadomo było konkretnie kto komu koło d. robi. A tu wiadomo tylko komu…
grudzień 7, 2006 at 8:30 pm
Myślę, że Urko (czy też Kurak jeśli woli:P) przede wszystkim podobnie jak ja, nie tyle nieirytuje się Kurskim i jego koleżkami, co wszechobecną “prawomyślnością”, promowaną między innymi przez Gazetę Wybiórczą. Fajny tekst, dużo bardziej merytoryczny od mojego.
grudzień 7, 2006 at 9:20 pm
Ja afery jeszcze u siebie nie komentowałem, ale zrobię to z trochę innego punktu widzenia. Don’t worry.
A afera faktycznie zapowiada się jako prowokacja, brak dowodów i robienie dymu są przerażające.
grudzień 7, 2006 at 9:46 pm
@Misiek
No pamiętam i co? Akurat tamte afery to jednak co innego bo wiadomo było konkretnie kto komu koło d. robi. A tu wiadomo tylko komu…”
“Kurak – to ciekawe że obie afery dotyczyły PO
Kto komu jest sprawą raczej drugorzędną. Najważniejsze jest, jakie korzyści może z tego wyciągnąć PiS. A może wyciągnąć i to niemałe.
@Wojewoda
“Myślę, że Urko (czy też Kurak jeśli woli:P) przede wszystkim podobnie jak ja, nie tyle nieirytuje się Kurskim i jego koleżkami, co wszechobecną “prawomyślnością”, promowaną między innymi przez Gazetę Wybiórczą. Fajny tekst, dużo bardziej merytoryczny od mojego.”
Urko, Kurak, można zamiennie
. Bodźcem do napisania tejże notki były właśnie “poprawne polityczne” reakcje ludzi, którzy w przypadku afer antyPOwych oburzali się na bezkrytyczne podejście do rewelacji rzekomych świadków, a w przypadku identycznej sytuacji wymierzonej w Samoobronę zgodnym prawie chórem krzyknęli “winny, bo z Samoobrony!”. Dziękuję za taką poprawność polityczną.
A GW, ustami zastępcy swojego rednacza w miniwywiadzie dla Wiadomości, uczyniła kolejny krok, aby przekonać mnie, że jednak zasługuje na miano “Wybiórczej”. Nie licząc wspomnianej wyżej manipulacji wypowiedzią posłanki Łyżwińskiej.
@Jarek
“A afera faktycznie zapowiada się jako prowokacja, brak dowodów i robienie dymu są przerażające.”
Skoro, jak widzę, zgadzasz się ze mną w tej kwestii, tym ciekawiej wyglądam notki na Biuletynie, skoro jak pisałeś na GG, masz odmienne zdanie nt. całej afery
.
grudzień 9, 2006 at 12:03 pm
SKura – sorry, ale moje zdanie nie jest elementem POwej poprawności politycznej i przeglądając wypowiedzi posłów Samoobrony – przepraszam bardzo, ale sami sie pogrążają. Gdyby Lepper był niewinny nie mówiłby “nie macie na mnie dowodów!” tylko – “jestem niewinny!”. Poza tym jest takie fajne przysłowie, ze nie ma dymu bez ognia… Jak również każda plotka zawiera źdzbło prawdy w trawie prowokacji. Mnie to źdżbło wystarczy, żeby potepic Samoobronę i rozpisac wybory (oczywiście po rozpoczęciu pracy przez prokurature i postawieniu zarzutów).
A tak swoją droga gdzie jest ta cała rewolucja moralna PiSu? Cholera Lepper miał już kilka wyroków i jest vice w tym państwie. Coś jest nie tak. Teraz zrobił się kolejny bardzo realny smród, który z prowokacji moze się obrócić w rzeczywistość. Musi dochodzić, aż do takich rzeczy, żeby ktokolwiek przejrzał na oczy?
I jeszcze jedno – czytaliście moze fragmenty kazania o.Rydzyka z Bydgoszczy? On nie zakłada niewinności posłów Samoobrony. Zakłąda, ze takie coś mogło być – ale nie potępia tego, nie wzywa do rozbijania (a)moralnej rewolucji! No cholera, to ja juz wolę wybiórczość Wyborczej, porpagandy PO i niemieckosć Dziennika…
grudzień 9, 2006 at 2:53 pm
@Lewis
OK, w kwestii chybotliwości rewolucji moralnej by PiS się zgadzamy, i co do tego nie mam wątpliwości. Chodzi tylko o to, że tak, jak nie pasował mi sposób prowadzenia afer antyPO i antySLD, tak nie podoba mi się sposób prowadzenia afer antySamoobrona, przy czym dodatkowo mierzi mnie, że osoby, które w przypadku tych pierwszych afer trąbiły o demokracji, braku dowód i związanej z nim domniemanej niewinnności, teraz wydały na Leppera wyrok.
Aha – rozpisywanie nowych wyborów z powodu seksafery to najgłupsze, co można by teraz zrobić
.