Ideowe wagary

grunt_to_bunt.jpg
News, który wywołał ferment w okolicach mojej puszki mózgowej

To już nawet nie dziwi. Tylko śmieszy. Jacy to się nagle zrobiliśmy (podmiot zbiorowy, oznaczający ogół polskiej młodzieży) świadomi politycznie i skłonni do manifestowania swoich poglądów, proszę proszę. Pokażemy, jacy jesteśmy zaangażowani, pójdźmy na waga… O, pardon, damy wyraz naszemu niezadowoleniu z polityki ministra Romka. A co, niech mu w pięty pójdzie, jak klasy będą puste w dzień jego urodzin!

No, bo przecież grzechem byłoby nieskorzystanie z okazji, kiedy możemy pójść na waga… Kurczę, freudowski błąd, kiedy możemy wyrazić nasze niezadowolenie z polityki MEN przy cichej (a i to niekoniecznie) aprobacie dorosłych. Przecież oni też nie lubią Romka i gdyby tylko mogli, poszliby z nami. A co, niech mu w pięty pójdzie!

I to jest właśnie wielka zaleta ministra G., która przejdzie, mam nadzieję, do historii - dzięki niemu uczniowie mogą bez wyrzutów sumienia chadzać na waga… Ekhem, wyrażać swoje niezadowolenie i kontestację oświatowej rzeczywistości, krocząc w świetle moralnego zwycięstwa oraz walki za ideały! I jeszcze w gazecie o tym napiszą!

Explore posts in the same categories: Polska złota młodzież

2 Comments on “Ideowe wagary”

  1. pan Wu Says:

    Mhm, niestety GMO jest częściej wyśmiewane, niż traktowane serio.

  2. pan Wu Says:

    “Niestety” miast niestety ;)

Comment: