Pozdro Nike!
Dzięki uprzejmości świętego Mikołaja moja mama znalazła pod choinką najnowszą książkę Olgi Tokarczuk, “Bieguni”. Nie będę ukrywał, że biskup od podarunków zwrócił się do eksperta ds. prezentów dla mojej rodzicielki, tzn do mnie z prośbą o zarekomendowanie najodpowiedniejszego upominku. Krążyłem między półkami największej polskiej sieci darmowych czytelni, a konkretniej jej poznańskiej filii szukając inspiracji. Wtedy też trafiłem między regały z literaturą polską. I tam przykuła moje oczy okładka oraz tytuł, które kojarzyłem z doniesień prasowych o najważniejszej polskiej nagrodzie literackiej.
Dotychczas do Nagrody Nike miałem podejście tożsame z podejściem do wszelkich nagród, w których to Specjaliści, a nie Odbiorcy przyznawali tytuły. Czyli nie zwracałem na nią w ogóle uwagi, traktując ją raczej jako ciekawostkę niż podstawę do podejmowania decyzji konsumenckich czy zajmowania stanowiska w dyskusji. W tym roku postanowiłem się przełamać i z braku laku pokierować się właśnie tym kryterium przy wyborze gwiazdkowego prezentu dla mamy.

I muszę przyznać, że moja odwaga została nagrodzona. Samodzielne zapoznanie się z tym fragmentem książki, który z grubsza można określić jako wstęp oraz opinia obdarowanej “Biegunami” wystawiają rekomendacji Nike bardzo dobre świadectwo. Rzekłbym nawet, że zwycięską powieść czyta się prawie równie dobrze, co również nominowany do nagrody, acz przegrany “Lód” Jacka Dukaja (jestem na siedemsetnej stronie i ciągle walczę!), co w moich ustach jest sporych rozmiarów komplementem. Ciężko mi póki co powiedzieć, o czym konkretnie “Bieguni” opowiadają, ale mam przynajmniej poczucie, że udzieliłem Mikołajowi trafnej rady w materii podarku dla piękniejszego z moich rodziców.
Tym samym chciałem przekazać z tego miejsca wielkie pozdro dla Nike, że patronuje swoim imieniem takiej fajnej nagrodzie!
Tags: Bieguni, Dukaj, Jacek Dukaj, książki, Lód, Literatura, nagroda Nike, Nike, Olga Tokarczuk, polskie, polskie książki, Tokarczuk
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
grudzień 28, 2008 at 1:51 pm
A to Ci dopiero ;p Ja Lodu nie ruszyłem od kiedy utknąłem na czterysetnej. Ale mam zamiar, kiedy trafię na bezludną wyspę i będę czekał na śmierć.
grudzień 28, 2008 at 1:58 pm
Fakt, momentami w Irkucku narracja za bardzo się rozwleka i rozdrabnia na dygresje, ale powiem Ci w sekrecie, że dalej jest lepiej ; ). Więc polecam się zawziąć wewnętrznie i przemóc!
(to odnośnie “Lodu” jakby co)
grudzień 28, 2008 at 2:55 pm
Na nagrodę Nike trzeba uważać, ale z zasady nie ufam nagrodzie, którą raz zgarnia Rymkiewicz a raz Masłowska;)
grudzień 28, 2008 at 3:22 pm
Ale jak widac, czasami warto ryzyknąc i zawierzyc Autorytetom! ; )
grudzień 29, 2008 at 10:44 am
Tokarczuk jest zaprawdę dobra. A “Bieguni” to chyba jedna z jej najlepszych książek.
A jak nie ufasz konkursom gdzie nagrodę przyznaje jury to zawsze możesz spoglądać na Nike czytelników (w końcu jest plebiscyt).
Kolejny blog do obserwowania i czytania… dlaczego mi to zrobiłeś?
grudzień 29, 2008 at 5:39 pm
Tak, ale w tym konkretnym wypadku zaufałem nagrodzie jury i nie pożałowałem, więc nie jest chyba aż tak źle ; ).
A za to co Ci zrobiłem najmocniej przepraszam. Jakoś Ci to wynagrodzę, jeszcze nie wiem jak, ale się postaram! : >
grudzień 29, 2008 at 8:58 pm
i będzie jak z kapeluszem.
No a zaufałeś i jury i czytelnikom bo w tym roku ich głosy (co rzadko się zdarza) były jednomyślne.