Gwiezdni Celebryci

Koledzy z Winyla kopnęli mnie twórczo w tyłek i dali temat do rozruszania bloga po krótkim okresie stagnacji. Tematyka podlinkowanego wpisu przypomniała mi o moich niedawnych doświadczeń kulturowych, kiedy to nucąc pod nosem kawałki z płyty Discovery Daft Punk wklepałem od niechcenia nazwę utworu „One More Time” na YouTubie. Jednocześnie przypomniałem sobie, że klip do niego był wstępem do pełnometrażowego filmu anime, który miał być ilustracją do kilku kawałków z tej płyty. Okazało się jednak, że moja pamięć była zawodna – albowiem film Interstella 5555 w reżyserii Kazuhisa Takenouchi trwa dokładnie tyle, co płyta – każdy utwór na płycie ma swój odpowiednik w któreś z części animowanej opowieści.

Interstella

Nie rozwodząc się za bardzo na temat samej płyty, przejdę od razu ad rem. Tak jak nie przepadam za zjawiskiem anime (tzn. lubię pojedyncze produkcje, które byłyby równie fajne, gdyby narysowali je Europejczycy lub Amerykanie), tak Interstella: The 5tory of the 5ecret 5tar 5ystem zaczarowała mnie na prawie dwie godziny. Przykuty do monitora oglądałem przygody czwórki kosmitów porwanych na Ziemię ze swojej rodzinnej planety, by uczynić z nich światowej sławy muzyków i idoli każdego Ziemianina. Więcej szczegółów fabuły nie będę zdradzał, ale jest bardzo pulpowo, bohatersko i romantycznie. Nawet totalnie oderwane od logiki zakończenie akcji nie denerwuje, a jedynie odrobinę śmieszy. W połączeniu z klimatem całego filmu, który lepi się od cukru i patosu dobrze służy jako rozwiązanie całej intrygi podłego ziemskiego menedżera. Na polu fabuły film ma się bardzo dobrze, jeżeli widz potrafi postrzegać scenariusze przez pryzmat konwencji.

Wstrzymując lejce mojej galopującej weny i wspominając pokrótce o miłej dla oka animacji i przyzwoitym poziomie technicznym filmu, przechodzę od razu do moim zdaniem najważniejszego aspektu filmu – czyli zgrania z albumem, który był jego inspiracją. Jako wideoklipy do poszczególnych kawałków Daft Punk (którzy także pojawiają się w filmie!) fragmenty Interstellii nadają się wyśmienicie. Obydwa dzieła stanowią tak integralne połączenie, że ciężko byłoby mi wskazać, czy to muzycy wpierw widzieli animację, czy to filmowcy tworzyli obraz w oparciu o dźwięk. Połączenie zaiste idealne.

A aby każdy mógł sam ocenić, czy i jego losy kosmicznej kapeli urzekną – link. Ja pozostaję permamentnie oczarowany.

Reklamy
Explore posts in the same categories: Dobrodziejstwa Sieci, Filmy i seriale, Muzyka

5 Komentarzy w dniu “Gwiezdni Celebryci”

  1. L Says:

    Muszę zobaczyć te anime, na razie obejrzałem tylko dwa teledyski i mają klimat ; )

  2. Jarek Says:

    Cóż, ja sam nie przepadam za Daft Punk ;/ Ale koncept na klipy przaśny.

  3. pulp Says:

    Oczarowany.
    Chcę się krzyknąć „oh Curie, oh!”

  4. JcL Says:

    kolego cała prawda o tej jakże wyśmienitej produkcji 🙂 a czy oglądałeś juz ELECTROMĘ?

  5. kurak Says:

    Nie, ale powoli mam coraz gorętszy zapał i większą ochotę, by to uczynic :>


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: