Posted tagged ‘kultura’

Nieznane losy Pana Tik Taka

Grudzień 27, 2008

Mam nadzieję, że przynajmniej większość Czytelników pamięta lub chociaż kojarzy, kim był Pan Tik Tak (dla mniej zorientowanych –tzw. theme song). Zniknięcia jego programu z ramówki telewizji publicznej swego czasu nawet nie zauważyłem – byłem zbyt mały, aby przywiązywać wielką wagę do programów telewizyjnych, które później nabierały znamion kultu. Dopiero niedawno zacząłem z nostalgią wspominać dawne czasy „Ciuchci” czy właśnie „Pana Tik Taka”, a przy okazji zastanawiać się, co dalej działo się ludźmi tworzącymi te niezapomniane kamienie węgielne mojej tożsamości oraz wrażliwości. (więcej…)

Nowy Portishead za darmo na last.fm!

Kwiecień 25, 2008

Na last.fm pojawiły się wszystkie utwory z najnowszego albumu Portisheada pt. Third. Można ich za zupełne darmo posłuchać w całości, a następnie kupić jeżeli komuś przyjdzie ochota. Na recenzję płyty przyjdzie czas później, bo osobiście właśnie się w niego wsłuchuje. Zapowiada się nieźle, bardziej psychodelicznie niż Dummy, ale na swój sposób intrygująco. Mocno nastrojowo na pewno. Więcej refleksji na temat Third w dalszej części wpisu, a sama płyta do posłuchania pod tym adresem. (więcej…)

Polisz horror

Kwiecień 23, 2008

W krótkim wstępie przepraszam za wolny refleks przy aktualizacjach. Usprawiedliwiam się maturą,

Mimo zbliżającego się wielkimi krokami Egzaminu Dojrzałości znajduję odrobinkę czasu na przeglądanie internetu. I właśnie podczas takich chwil relaksu trafiłem na newsa, który zapłodnił we mnie do pewną genialną w swej prostocie myśl. Popularny w zachodniej kulturze masowej nurt horroru jest w Polsce więcej niż niewidoczny. A przecież zgodnie z teoriami naukowymi, w czasach kryzysów tego typu literatura i film najlepiej trafiają w gusta nie tylko wyrobionego, ale i masowego odbiorcy. (więcej…)

Pustyni czar

Kwiecień 15, 2008

Witam w kolejnym odcinku nieregularnego cyklu czarującego. Dzisiaj dla niepoznaki zamiast polecać seriale zajmę się jedynie muzyką. I to nie bylejaką, ale ambitną, spod znaku Niezależnych Projektów Znanych Muzyków.
Mam nadzieję, że nie muszę nikomu z czytających przedstawiać zespołu Queens of the Stone Age. Jeżeli ktoś jednak zawiódł moje zaufanie – polecam stronę kapeli na last.fm. Chciałbym dzisiaj opowiedzieć o projekcie inspirowanym przez lidera QOTSA, Josha Homme’a – Desert Sessions. Jako, że łącznie nagrań z pustynnych sesji po dziś dzień powstało dziesięć, z konieczności skupię się na upublicznionych razem na płycie CD sesjach dziewiątej i dziesiątej. (więcej…)

Muzyka syntetyczna

Kwiecień 8, 2008

Wędrując po różnych malowniczych zakątkach sieci można trafić na przeróżne, podejrzanie wyglądające pliki, które po bliższym zapoznaniu okazują się być istnymi perełkami. Tak przeważnie jest z muzyką udostępnianą za darmo na sieci w ramach tak zwanych netlabelów. Wytwórnie takie puszczają utwory i albumy udostępniane je na sieci na zasadach Creative Commons. Jest to idealne wyjście dla muzyków awangardowych, którzy w zwykłych wytwórniach nie znaleźliby miejsca, a którym chodzi głównie o dotarcie ze swoją twórczością do wąskiego, wyrobionego odbiorcy. Darmowa, legalna, nowatorska – te trzy zalety wystarczą, aby zainteresować się muzyką puszczaną w ramach sieciowych wytwórni. (więcej…)

8-bitu czar

Marzec 31, 2008

Myślę, że bez większego pudła mogę założyć, że lwia część odwiedzających ten zakątek WordPressa kiedyś zetknęła się w swoim życiu z grami wydawanymi na stare ośmiobitowe konsole, w naszym kraju najszerzej reprezentowanymi przez tzw. Pegasusa. Ich niepowtarzalny urok i niezbywalne piętno, jakie odcisnęły w mojej przynajmniej świadomości natchnął mnie do poświęcenia poniższego wpisu dwóm niezwykłym wytworom kultury masowej – amerykańskiemu serialowi animowanemu Code Monkeys i najnowszemu dziełu muzycznemu Boba Ostertaga. (więcej…)

Złe Filmy vol. 1 – „I Was a Teenage Werewolf”

Marzec 26, 2008

(Jak łatwo się domyślić po pierwszej części tytułu wpisu, poniższy tekst otwiera serię recenzjo – impresji o tematyce zapomnianych przez mainstream filmów. W miarę możliwości – z odpowiednią, kojarzącą się z filmem muzyką. Zapraszam do tego i kolejnych wpisów z serii)

Zainspirowany przez Tarantinowo – Rodrigezowy projekt Grindhouse rozpocząłem jakiś czas temu poszukiwania mające doprowadzić mnie do źródeł tego, co dzisiaj nazywamy przemysłem filmowym. Wędrówka ta doprowadziła mnie do kilku arcyciekawych produkcji, czy to z dawnego mainstreamu, czy też filmów, które już za życia (czyli w czasach kin samochodowych) były domeną podziemia. Jednym z takich filmów jest bijący rekordy popularności w 1957 roku, praszczur znanego, chętnie eksploatowanego i dzisiaj rodzaju filmów grozy, który można określić mianem teen-horroru – w którym to wszelkie straszliwe wydarzenia rozgrywają się wśród starszej i młodszej młodzieży, w szkołach lub na młodzieżowych imprezach / wypadach za miasto (więcej…)